Kobieta Retro

"To już jest koniec, nie ma już nic..." Pocztówka z Wałbrzycha

Mówili, że to półmaraton górski po asfalcie. I niewiele się pomylili. Górek i podbiegów było pod dostatkiem, widoków podobno też nie brakowało. Podobno. Słowo-klucz. Niestety, przez późną godzinę startu i męczący upał podczas XIX Toyota Półmaraton Wałbrzych na żadną wartość dodaną nie miałam już siły i ochoty. Dlatego impreza ta mieści się dla mnie w kategorii 3Z: „zbiec, zakończyć i zapomnieć”. Trochę szkoda.

Więcej

Co łączy Beskid Śląski, stringi i rekord Guinnessa?

Podobno do pewnych rzeczy i spraw trzeba dojrzeć. Na przykład do czytania biografii, bycia asertywnym i noszenia ubrań z koronki. Wygląda na to, że tuż przed kolejnymi urodzinami mogę odhaczyć wszystkie trzy z powyższych punktów. A koronką zachwyciłam się ponownie za sprawą naszej urlopowej wizyty w Koniakowie.

Więcej

Mała, ale wariatka, czyli Rycerzowa i Pinokio na górskim uroczysku

Kiedy tuż przed startem koleżanka z biegowych mareckich ścieżek życzyła mi, by nogi same nie niosły, nie sądziłam, że moje dolne kończyny potraktują to niemal dosłownie. Gdy mąż po 8. kilometrze napisał w troską: jeszcze tylko 2 kilometry wędrówki, a potem uważaj na zbiegach, miałam ochotę 5 km dalej odpisać mu: uważaj na czym?! Tu do zbiegów jeszcze bardzo daleko! A kiedy po wbiegnięciu na metę w Ujsołach mimo zmęczenia nie dowierzałam, że to „już” wiedziałam, że to, czego doświadczam, jest zdecydowanie więcej niż pasją. Z naturą nie wygram, ciągnie mnie na górskie szlaki, i to biegiem!

Więcej

Jeśli nie wiesz, kim jesteś, nic cię nie ocali. „Whitney”

Podobno „wielka sława to żart”. Chyba jednak nie do końca. A w każdym razie, jeśli żart, to i ponury chichot losu, który by człowiekowi dopiec postanawia spełnić jego marzenia. Tak było z Amy Winehouse i z Whitney Houston – wspaniałymi wokalistkami, o których tragicznych losach na przestrzeni ostatnich lat i miesięcy nakręcono ciekawe filmy dokumentalne. Kilka godzin temu wyszłam z kina po filmie „Whitney”, nie do końca udanym, lecz przejmującym w swym przesłaniu. W tle oczywiście piosenki filmowej Nippy, a ja Wam piszę po raz kolejny, dlaczego uważam, że wszystko zaczyna się i kończy w rodzinie.

Więcej

Back to… Amy* tekst archiwalny

Amy Winehouse – myślę, że większości z Was nie trzeba jej przedstawiać. Była gwiazdą najpierw list przebojów, a potem również tabloidów i innych szmatławców, także tych telewizyjnych. Choć w tym drugim przypadku powinnam raczej napisać: ofiarą. W swym dokumencie reżyser Asif Kapadia sugeruje również, że była ofiarą swoich najbliższych, przede wszystkim ojca Mitcha oraz narzeczonego i męża – Blake’a. Jak było naprawdę już się nie dowiemy, niemniej film warto zobaczyć nie tylko ze względu na postać Amy Winehouse, ale także ku przestrodze – by przekonać się, jakie dramaty, a czasem wręcz ludzkie tragedie rozgrywają się w wydawałoby się pięknym i kolorowym świecie show biznesu.

Więcej

Jedne plotą, co im ślina na język przyniesie, a drugie - wianki

Znacie to…? „Wiła wianki i rzucała je do falującej wody” – swojskie, skoczne, melodyjne. Można też w inną, Kazikową nutę uderzyć: „Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek…”. Zupełnie jak ja i kilkanaście innych uczestniczek warsztatów wyplatania wianków, które w pięknym miejscu i czasie zorganizowała Nikola z Design Your Wedding. Plotłyśmy, a jakże. I to nawet do rzeczy. Sami zobaczcie!

Więcej

Układanka

Podobno najlepszy półmaraton w Polsce. Mekka biegaczy z całego kraju, impreza, na którą zapisy rozchodzą się w dwie godziny. Na starcie orkiestra dęta, po drodze wspaniali kibice, a na mecie przepyszne jedzenie i wyborne piwo. Czego chcieć więcej?

Więcej

Przychodzi biegaczka do lekarza...

... a lekarka też biegaczka! Naprawdę, tak było właśnie u mnie. Wylądowałam wreszcie w gabinecie z przechodzoną infekcją, która okazała się być m.in. zapaleniem gardła i wyszłam z niego z kompletem zleconych badań. Po co, na co, dlaczego? Przeczytajcie ciekawy tekst Agnieszki z blogu Happen!

Więcej

Dzięki, Maniek!

Ojciec - jeden z dwóch filarów nie tylko szczęśliwego dzieciństwa, ale i dobrego życia. Kompan w zabawach, autorytet, przyjaciel. Jest tylko człowiekiem, ale wydaje się, że ma konszachty co najmniej ze świętym Piotrem, bo też trzyma klucze - do naszego wnętrza. Tekst na Dzień Ojca.

Więcej

"Zimna wojna" serc

Napisać, że „Zimna wojna” jest bardzo dobrym filmem to nie napisać nic. I tak, jak nie byłam przekonana co do „Idy”, tak teraz z pełną odpowiedzialnością stwierdzam: najnowszy obraz Pawła Pawlikowskiego trzeba zobaczyć przynajmniej raz. Tak się robi kino, proszę państwa!

Więcej