Kobieta Retro

Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić. Wigilia Wigilii

To już jutro. Już jutro o tej porze będziemy już po wieczerzy, może nawet niektórzy będą się zbierać na Pasterkę. Być może szczęśliwi, że minął czas pospiesznego sprawdzania listy zadań, mycia okien dla Jezusa oraz wystawania w długich kolejkach gdziekolwiek i za czymkolwiek. Obwieszczenie współczesnych nam królów i namiestników, oprócz zwyczajowego: "kupuj, bo promocja" i "kup na prezent" także ulegają zmianie: z "Nie jedz, bo to na święta" na "Zjedz, bo się zmarnuje". W tle wciąż nie może dojechać do domu na gwiazdkę Chris Rea, a Ty się właściwie zastanawiasz, czy wypowiadająca swoje FIAT kilkunastoletnia Maryja mogła przewidzieć bieg zdarzeń, czy tylko i aż zaufała…

Więcej

Kilometry szczęścia. Podsumowanie roku 2018

Piszę te słowa tydzień po zakończeniu długiej, bo miesięcznej przerwy od biegania. Jej długość była wprost proporcjonalna do ilości treningów w roku 2018. Ponad 300 kilometrów na samych zawodach, a na co dzień? Zapewne z trzy razy tyle. Ale to nie ilość, lecz jakość ma znaczenie. To był dobry, zabiegany rok.

Więcej

Dwa kółka, które pomagają w życiu i w ewangelizacji. Rozmowa z Księdzem na Rowerze

Jeździ na rowerze, uprawia triathlon, biega, a mimo to nie zaniedbuje swoich duszpasterskich obowiązków. Ksiądz na Rowerze Paweł Michalewski – bo o nim mowa – znany jest w kręgu ludzi aktywnych już od dłuższego czasu, choć są osoby, które jego pasja do sportu wciąż mocno zaskakuje. Czy to dobrze, czy źle i jak sobie z tym radzi, odpowiada sympatyczny, brodaty wikariusz z Opola.

Więcej

Królowa Matka Wybiegana, czyli o Koronie Półmaratonów słów kilka

Jest! Wyczekana, wyjeżdżona i… wybiegana, a jakże. W końcu to Korona Polskich Półmaratonów. Świadectwo mojej pasji i pracy nad sobą oraz przygoda biegowo-turystyczna całej rodziny. Zatem pozwólcie, przedstawię się: jestem Kobieta Retro i Królowa Matka Wybiegana. A to są moje królewskie wspomnienia.

Więcej

W sieci zła. Bardzo smutna opowieść nie tylko o pająkach

Kiedy zaczęłam czytać ostatnią część serii Żywioły z profilerką Saszą Załuską bardzo szybko zdałam sobie sprawę, że z jednej strony Katarzynie Bondzie zazdroszczę odwagi, a z drugiej – że trochę się o nią boję. Dlaczego? Ponieważ zdecydowała się napisać powieść, z której aż za bardzo można czytać o Polsce, w jakiej przyszło nam żyć w ostatnim półwieczu. I nie jest to niestety opowieść ani trochę optymistyczna.

Więcej

Biega, bo nie widzi przeszkód. Rozmowa z Marcinem Grabińskim

Biega, mimo iż widzi zaledwie 3% tego, co widzi zdrowy człowiek. Ma rodzinę i pasję, która coraz bardziej rozpycha się w jego życiu. Ma też plany i marzenia, wśród których jednym z największych jest start w biało-czerwonych barwach w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Zapraszam do lektury naszej rozmowy!

Więcej

Pełnia moich możliwości

Wielozadaniowość to szkodliwy szczególnie dla kobiet mit, aby się rozwijać trzeba robić coś ponad dotychczasowy poziom, telefon komórkowy w zasięgu wzroku to samo zło, a znalezienie sensu swoich działań i pomoc innym skutecznie wpływa nie tylko na wyniki biznesowe, ale ogólnie na jakość pracy. Takie oto mądrości wyczytałam w książce „Pełnia Twoich możliwości” – najlepszej od czasów mojej ulubionej serii Punkty Przełomowe. Książce, której o mały włos nie kupiłabym przez… pewną celebrytkę.

Więcej

Królowa jest tylko jedna

Freddie Mercury – ikona muzyki, ikona popkultury. Wyrazista postać obdarzona olbrzymim talentem. Jak wielu artystów wszech czasów, bohater częściowo tragiczny, zarówno ze względu na to, co przeżył, jak i na smutny, przedwczesny koniec. Mimo to z filmu „Bohemian Rhapsody” tchnie jakaś nadzieja. I miłość. Miłość do muzyki zespołu Queen.

Więcej

Kto się boi Kleru?

Już dawno żaden polski film nie narobił tyle szumu w przestrzeni publicznej co najnowszy obraz Wojciecha Smarzowskiego. Panika, groźby i zakazy oglądania z jednej strony, mocne słowa i wyśmiewanie Kościoła oraz tytułowego kleru z drugiej. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Pytanie tylko, czy góra ta z czasem okaże się kolosem na glinianych nogach, czy raczej będzie w stanie podtopić naszą narodową, silnie związaną z katolicyzmem tożsamość.

Więcej

"To już jest koniec, nie ma już nic..." Pocztówka z Wałbrzycha

Mówili, że to półmaraton górski po asfalcie. I niewiele się pomylili. Górek i podbiegów było pod dostatkiem, widoków podobno też nie brakowało. Podobno. Słowo-klucz. Niestety, przez późną godzinę startu i męczący upał podczas XIX Toyota Półmaraton Wałbrzych na żadną wartość dodaną nie miałam już siły i ochoty. Dlatego impreza ta mieści się dla mnie w kategorii 3Z: „zbiec, zakończyć i zapomnieć”. Trochę szkoda.

Więcej