Kobieta Retro

Dzięki, Maniek!

Ojciec - jeden z dwóch filarów nie tylko szczęśliwego dzieciństwa, ale i dobrego życia. Kompan w zabawach, autorytet, przyjaciel. Jest tylko człowiekiem, ale wydaje się, że ma konszachty co najmniej ze świętym Piotrem, bo też trzyma klucze - do naszego wnętrza. Tekst na Dzień Ojca.

SCENA 1

Sobota, 23.06.2018

Ogólne zamieszanie, szuranie plastikowym krzesłem po podłodze, w tle odgłosy meczu. Coś upadło, niemowlę gaworzy i ciumka. Kobieta szoruje zlew w łazience, w salonie mężczyzna szykuje przedszkolakom kolacje. Między smarowaniem masłem jednej i drugiej bułki przychodzi do żony mówiąc, że wyłączył gotującą się wodę na kaszę najmłodszego synka. Cieszy się:

- Ten nasz łobuz nareszcie nauczył się jeść kanapki, wiesz? Zobacz, ile dobrego to przedszkole mu daje.

 Po chwili słychać jego nieco podniesiony, ale i rozbawiony głos:

- No masz! Mały, coś Ty narobił, żebro jedna! Hej, a Ty, pomóż bratu zbierać okruszki! Przecież mamusia niedawno tu odkurzała, zobacz, jak tu czysto. Sprzątać to, ale już!

 

SCENA 2

Sobota, 23.06, nieco wcześniej

6-latka wspina się po futrynie. To jej nowe hobby. Nazywa to „wspinu-wspinu” i wdrapuje się zręcznie jak małpka.

- Mamo, mogę bajki na Netflixie?

- Tak, ale po obiedzie. Twój kalafior będzie gotowy za 10 minut.

- Ech, ale ja nie chcę czekać! Tato, włączysz mi Netflixa?

- Tak, ale po obiedzie, tak, jak powiedziała mama.

- Uffff, a Wy znowu mówicie oboje to samo!

- To u nas normalne, zauważyłaś już chyba? – mama uśmiecha się znad kuchni, puszczając do córki oczko.

- No wiem, wiem. To co z tym kalafiorem?! – pyta odwzajemniając uśmiech dziewczynka.

 

SCENA 3

Tato przewija rocznego syna. To nie lada wyzwanie, bo ucieczkę od pieluchy i gaci dziecię w tym wieku ma opanowaną do perfekcji. Chyba się jednak udało, bo zaraz słychać (po zwyczajowym: „fuuuuj!” i „dawaj te nogi!!!”):

- Chodź, synek, chodź.

Pauza. A po niej onomatopeja, czyli dźwiękonaśladownictwo.

- Yyyych. Yyyyych [odgłos, jaki wydaje dziecko przy uścisku i przytuleniu, teraz naśladowany przez ojca]

- Ja też Cię kocham, wiesz?!

Gaworzenie. Dziecięce, ciche, „yyyych”. Perlisty śmiech przy gilgotkach.

 

SCENA 4

Rozmawiają dwie kobiety. Z kontekstu można wywnioskować, że siostry. Widać po nich sporą różnicę wieku. Mówi młodsza:

- To był dla mnie bardzo trudny rok. Tak wiele musiałam sobie poukładać na nowo w głowie. Przefiltrować wspomnienia, wyciągnąć wnioski, zamknąć przeszłość. Wiesz, chyba już nie mam żalu do niego. Wychowywał nas wszystkie trzy tak, jak potrafił. Może lepiej nie umiał?

- On Cię kochał, i to bardzo. Tak bardzo martwił się o Ciebie, kiedy mama odeszła. Bał się, że sobie nie poradzi. Chciał Ci stworzyć dom, którego sam nigdy nie miał. Wiem, że dziś byłby z Ciebie dumny.

 

SCENA 5

Szpital. W łóżeczku ze szczebelkami śpi dziecko. Przy nim siedzi na krześle mężczyzna w średnim wieku. Szczupły, siwy. Czuwa. Nie widać jego twarzy, ale wiadomo kim jest. W sali mimo podłączonej aparatury panuje cisza, niemowlę oddycha miarowo.

Młoda kobieta przekręca się w łóżku na drugi bok, sprawdza budzik. Zaraz czas wstawać, ale jeszcze minutkę… - mruczy przez sen.

 

SCENA 6

Wrześniowe popołudnie. Młoda Para przy wejściu do małego kościoła przyjmuje gratulacje i kwiaty. Słychać gwar, pokrzykiwania, ogólną wesołość. Pod drzewem na skraju parkingu stoi grupka ludzi w średnim wieku. Widać między nimi podobieństwo. Wszyscy patrzą na nowożeńców, uśmiechają się. Brunetka ze starannie ułożoną fryzurą, cała na czarno, mówi do swojej towarzyszki, lekko wzruszona.

- Ewa oddana w dobre ręce. Maniek może być spokojny.

 

***

Maczałeś w tym palce, prawda, Tato? To Ty, kochający i cierpliwy mąż swojej charakternej żony zadbałeś, bym poznała i pokochała wspaniałego człowieka. Poranionego przez życie tak, jak ja. Wrażliwego, inteligentnego, życzliwego – tylko mniej niż ja sama naiwnego. Najlepszy ojciec naszych dzieci, jakiego mogłam sobie wymarzyć. I taka sama cholera jak ja.

Dzięki, Maniek! Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Ojca, chłopaki.

 


PS. W powyższym dramacie większość zdarzeń miała miejsce naprawdę, choć niektóre dialogi to już pisarska fantazja. Ale historia wydaje się być uniwersalna.