Kobieta Retro

Córeczko, tyle chciałabym Ci powiedzieć… List do Oli na Dzień Kobiet

Jesteś kobietą. To szczęście i przekleństwo zarazem. Musisz być silna, tą wewnętrzną siłą, która utrzymała Cię przy życiu prawie sześć lat temu, gdy okazało się, że masz chore serduszko. Wtedy uratowali Cię lekarze i – wiem to na pewno – moja modlitwa. Dziś chciałabym Ci życzyć, byś tego ognia w sobie nie zgasiła. I choć masz dopiero kilka lat i życie przed sobą wiem, że sobie poradzisz, bo ja jestem obok.

Więcej

Na chorobę ci to wszystko?!

Przyszła kryska na matyska. Nie pomogło zaklinanie rzeczywistości, bieganie zimą, codzienna porcja wody miodowej z cytryną, sok malinowy i imbir do herbaty, warzywa i owoce zamiast słodyczy i chipsów. Ach, już widzę ten triumf w oczach niedowiarków: i na co ci to było? Kebaba byś zjadła, colą albo piwem od męża popiła, a nie jakieś owsianki i biegi uskuteczniasz. Jak masz być chora, i tak będziesz! Na wirusy nie ma mocnych…

Więcej

„Najlepszy”, czyli moc w słabości się doskonali – kilka słów o książce Łukasza Grassa

Po tym, jak moja niezbyt pochlebna opinia o filmie „Najlepszy” wzbudziła sporo emocji w kręgach znajomych i nieznajomych postanowiłam, że sięgnę po książkę Łukasza Grassa, by nieco skonfrontować swoją opinię z prawdziwymi losami Jerzego Górskiego. A te, jak się okazało, były rzeczywiście niemal gotowym scenariuszem.

Więcej

Co Kobieta Retro robi co roku o tej samej porze?

Lubicie dzień swoich urodzin? Ja lubię. Nie tylko z powodu życzeń, miłych słów, prezentów i słodkości, ale także dlatego, że wzbudza we mnie refleksję, co ciekawego wydarzyło się w moim życiu w danym roku; snuję też pewne plany na kolejny rok. A ponieważ jest to dla mnie tak ważny dzień, postanowiłam zacząć go dokumentować. W jaki sposób? Fotografiami.

Więcej

"Vogue", cekiny i buty z plastiku

Jeszcze kilkanaście lat temu, czyli jakoś w moich latach pacholęcych, mieliśmy w Polsce sześć pór roku: oprócz tych czterech znanych innym mieszkańcom globu dochodziło jeszcze przedwiośnie i babie lato. Dziś ze smutkiem konstatuję, że mamy porę słoneczną i porę ponurą. Na (nie)szczęście niereformowalni w tym względzie pozostają projektanci ubrań i handlowcy, którzy postanowili odmienić naszą smutną „porę ponurą” i pozimową egzystencję piórami, satynami i spódnicami w grochy. Czy im się uda? Co zobaczymy na rodzimych ulicach i czy będzie miał na to wpływ „polski Vogue”? Zapraszam na subiektywny przegląd trendów sezonu wiosna/lato 2018.

Więcej

Będę królową!

Będę królową! I to nie tylko tą od kubka, co to padła i albo powstaje, albo leży, bo na to zasługuje. Chcę zostać królową półmaratonów polskich. Zapraszam Was do mojego Projektu Korona.

Więcej

W drogę! Po bagaż zdarzeń

Znacie to? Ona i on, zapracowani (rozwój, kredyt, kasa!) planują urlop. „Rzucają to wszystko” i wyjeżdżają w Bieszczady lub na all inclusive na Majorkę. Chodzenie po górach albo drinki z palemką i smażing, potem uczta przy stole i zabawa do białego rana lub w wersji górskiej: na białej sali, by zbierać siły na kolejny dzień wędrówek. A potem rodzą się dzieci. I nic już nie jest takie samo, nawet w kwestii wakacji…

Więcej

Najsmaczniejsze faworki świata, czyli świętujemy koniec karnawału

Faworki. Znane z dzieciństwa rozkosze podniebienia nie tylko na karnawał, choć, trzeba przyznać, głównie z nim kojarzone. A konkretnie – z Tłustym Czwartkiem i z Ostatkami. Jako że oba „święta obżarstwa” już za pasem, podrzucam, niemalże ciepły, przepis na najsmaczniejsze faworki świata.

Więcej

Pasjami, czyli co nas cieszy, co nas nakręca

Pasja. Chyba nic innego tak nie nakręca do działania, jak ona. Nie od parady mówi się, że człowiek robi coś z pasją, czyli, tak po ludzku, sprawia mu to radość. Mówi się też, że jeśli potrafisz zarobić na swojej pasji, to nigdy nie będziesz musiał pracować. A jak jest naprawdę? Po co nam pasja?

Więcej

Najtrudniejsze słowo świata

A Ty, kiedy ostatnio powiedziałeś komuś: przepraszam? Ja całkiem niedawno, bo dzisiaj, podczas powrotu z Olą z przedszkola. To właśnie ją przeprosiłam. I nie tylko mój rodzicielski honor na tym nie ucierpiał, ale wręcz poczułam, że moje dziecko zrozumiało to, co w ten sposób chciałam jej przekazać: kocham Cię i szanuję, licząc na wzajemność.

Więcej